Pamietniki (nie)przypadkowego emigranta,
czyli jak sie zyje z dala od domu... rozdzial Nowa Zelandia.

Auckland, 08 Wrzesień 2010 15:54 33483

2009-04-14 10:28 Święta, święta i ... ruszać się nie mogę.
[cofnij] [+]

Święta Wielkanocne nas zaskoczyły tak, że nawet nie zdążyłem o tym wcześniej wspomnieć... dzisiaj odchorowujemy weendowe obżarstwo.
Zastanawiam się w jaki sposób można zmierzyć udane święta.
Jeśli jedną z miar jest pełny brzuch... w tej kwestii, właściwie już od czwartku, bijemy z orzechem rekordy... teraz MUSIMY odpokutować na siłowni cięzki ćwiczeniami...
Inna miarka świąteczna, pogoda, w tym roku trochę nawaliła. W zeszłym roku kąpaliśmy się jeszcze w oceanie, w tym roku jedynie udało się uniknąć deszczu... o moczeniu dupska w oceanie można było zapomnieć... zimno jak cholera. Na szczeście wczoraj udało nam się zaliczyć bardzo przyjemny spacer na plaży Takapuna... przynajmniej jeden wysiłek fizyczny... :D
Ogólnie święta można zaliczyc do udanych, z przykrością jednak przyznam, że chyba zapomnieliśmy tak na prawde jak wygląda tradycyjna polska wielkanoc... jak to można zmierzyć?

Twój komentarz:
Dodaj
2009-05-18 08:18:
szepcia jak kiedys bedziesz w pl to daj cynk a usciskam cie serdecznie
2009-05-18 08:19:
to mowie ja pawel janiszewski zwany kiedys pprzez ciebie szwejem...........100 lat temu..............
2009-12-11 05:09: Aga
Niedługo już kolejne święta, a u was na stronie przeciąg, bo dawno notki nie było. Jak jeszcze ze 3 miesiące przetrzymasz, to będziesz miał notkę znowu aktualną!
2010-03-06 06:32: mama
Już niedługo rocznica Twoich wypocin, jak długo zamierzasz milczeć na tej stronie, weż się chłopie do roboty i uszanuj mamuśkę, oczekuję świeżych wiadomości.
2010-03-13 11:15: marlena
Podpinam się pod notkę Twojej mamy! Do roboty, czekamy!!! Pozdr